|
Blog > Komentarze do wpisu
Baranek drożdżowy
Ostatnio ciągle piekę drożdżówki. Po sympatycznym raczku przyszła pora na zakręconego baranka. Udał się za pierwszym razem - wyszedł „barankowy” (czytaj: przypomina baranka), w środku dopieczony. Nadzienie z suchego maku nie jest może tak aksamitne jak z mielonego, ale nie chrzęści w zębach (trochę się bałam, że będę jadła makowy piasek). Jedynie brzuszek wyszedł za wielki – przedobrzyłam i zrobiłam za dużo zawijasków. Poza tym to bardzo smaczny baranek ;)
Pomysł – KLIK Ciasto – KLIK Zawijaski i nadzienie – KLIK SKŁADNIKI: Ciasto:
Nadzienie:
Dodatkowo:
WYKONANIE: Przygotowanie ciasta: Tłuszcz roztopić, dodać mleko, podgrzać do letniej temperatury (nie może być gorące!). Suche drożdże wymieszać z mąką (ze świeżych zrobić najpierw rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie ciasto. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (1 - 1,5 h). Po wyrośnięciu ciasto ponownie wyrobić, aby usunąć pęcherzyki powietrza (ciasto w przekroju powinno być gładkie). W maszynie do chleba: wszystkie składniki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta. Po skończeniu programu ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według poniższego przepisu. Przygotowanie nadzienia: Do niedużego garnuszka wsypujemy mak, zalewamy wodą. Jak się zagotuje, gotujemy jeszcze 2 minuty na niezbyt dużym ogniu. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie przecedzamy mak przez gęste sito (na sitku mak należy przemieszać i odcisnąć drewnianą łyżką, żeby go dobrze odsączyć). Tuż przed formowaniem zawijasków mak wymieszać z cukrem pudrem. WYKONANIE BARANKA: Odrywamy spory kawałek ciasta i rozwałkowujemy na grubość 2 mm. Z ciasta wycinamy brzuszek (u mnie owal długości 21 cm) - wcześniej można wyciąć kształt z papieru i go „odrysować” na cieście np. tępą stroną noża.
Brzuszek dobrze się wycina rolką do pizzy. Wycięty brzuszek układamy na formie wyłożonej papierem do pieczenia.
Kolejny kawałek ciasta rozwałkowujemy grubiej (tak na ok. 8mm) – z tego ciasta wycinamy głowę i nóżki (można wyciąć nożyczkami). Układamy na papierze do pieczenia i dolepiamy do brzuszka.
Z suszonej żurawiny robimy oczko. Robimy małą dziurkę - nosek. Dolepiamy uszko wycięte nożyczkami z cieniutko rozwałkowanego ciasta.
Formowanie zawijasków - odrywamy kawałek ciasta, robimy wałek.
Rozwałkowujemy go na grubość ok. 3 mm i długość ok. 10 cm.
Nakładamy makowe nadzienie (ja nakładałam niecałe pół łyżeczki). Rozsmarowujemy nadzienie i zwijamy ciasto w rulonik.
Ruloniki układamy (ustawiamy) na brzuszku zachowując odstępy.
Nadzienie może nieco wyciekać (cukier puder robi się płynny), obawiałam się, że może się przypalić podczas pieczenia, ale miejscami zrobiła się tylko słodka skorupka. Na końcu doklejamy ogonek :) Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (odstawiłam na 15 minut). Przed pieczeniem smarujemy jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka (najpierw smarujemy nóżki i główkę a potem zawijaski - miejsca bez maku). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i pieczemy do zrumienienia (u mnie 30 minut). Gdy nóżki i główka za szybko się pieką możemy je przykryć folią.
Z powyższych składników wyszedł mi jeden spory baranek. Trochę ciasta zostało – wystarczyło na drugiego małego baranka. sobota, 11 lutego 2012, alebabka77
Komentarze
margot11
2012/02/11 09:20:17
ojoj jakie cudo
2012/02/11 11:25:09
Rewelacja! :) Udał Ci się wspaniale :)
A nie było Ci szkoda go jeść? :) "Beeeee...." :D 2012/02/11 23:28:41
Ale rewelacja! Musiałaś się nieźle namęczyć:)!
2012/02/12 10:45:40
Mogłabym się tak "męczyć" co drugi dzień, tylko kto by to wszystko zjadł?
|
|